Jak ciężka była praca pana Fleissa niech świadczy fakt, że nasz listonosz dźwigał codziennie na swych plecach przesyłki o wadze nawet i 50. kg. I nigdy nie było wiadomo którego dnia taki ciężar trzeba będzie na własnych plecach nosić.

Czy anomalia grawitacyjna, która była na codziennej trasie listonosza sprawiała, że nagle ładunek przestawał ważyć? A może, przechodząc przez ten teren, sam pan Robert tracił chwilowo na wadze?

Oby jego problemy także...