|
Pan Fleiss
wypełniał służbę nie tylko w samym Karpaczu. Robiąc wiele kilometrów
odwiedzał także
miejsca schowane wysoko w gęstwinach leśnych, jak np. schronisko
Samotnia. Gdy jednak ktoś
znajdzie się w mikroświecie Samotni i ujrzy jej piękno - okaże
wdzięczność za każdą sekundę przeznaczoną na podróż do tego bajecznego
miejsca.
Ale w takie zapewnienia nie ma co wierzyć. To trzeba zobaczyć
osobiście! |